KWS
   
 

Hodowla odmian odpornych i tolerancyjnych

 

Rozwój hodowli odpornościowej rozpoczął się prawie 100 lat temu w Kalifornii, kiedy na plantacjach buraka pojawiła się tam niezmiernie groźna choroba – kędzierzawka wierzchołkowa, nazywana także kalifornijską. Tamtejszy przemysł cukrowniczy został uratowany dzięki wyhodowaniu odpornej odmiany US 1. Podobnie groźna sytuacja zaistniała w latach siedemdziesiątych w południowej Europie wskutek epidemicznego rozprzestrzenienia się rizomanii, choroby wirusowej przenoszonej za pośrednictwem zasiedlającego glebę grzyba Polymyxa betae.

Rizomania

W wyniku intensywnych prac udało się hodowcom uzyskać odmiany, które z powodzeniem można uprawiać na zainfekowanych rizomanią polach, na których odmiany bez odporności ulegały zupełnemu zniszczeniu przez chorobę. Odmiany tolerancyjne miały jednak w swoich początkach dość poważny mankament, gdyż w warunkach braku infekcji plonowały o 15-20% gorzej niż odmiany standardowe. Ich stosowanie wymagało więc dokładnego rozeznania stopnia natężenia choroby oraz dokładnego zlokalizowania miejsc jej występowania. Ze względów ekonomicznych uprawa odmian tolerancyjnych miała sens tylko na zagrożonych stanowiskach. Hodowcy dość szybko uporali się z tym problemem i, na przykład w Polsce, już w 2003 roku COBORU zarejestrowało pięć odmian tolerancyjnych, które również przy braku infekcji plonowały na tak samo wysokim poziomie jak odmiany konwencjonalne. Był to wielki postęp, który umożliwił profilaktyczne stosowanie odmian tolerancyjnych, bez konieczności dokładnego rozpoznawania rozmiarów infekcji.

Liczba odmian tolerancyjnych na rynku rośnie. Od kilku lat wszystkie rejestrowane w Polsce odmiany wyposażone są standardowo w tolerancję na rizomanię. W przypadku rizomanii przed hodowcami staje jednak nowe zadanie - w Europie rozprzestrzenia się jej nowy typ (patotyp P), na który dotychczasowe odmiany tolerancyjne nie są odporne, tak więc konieczne staje się szybkie uzyskanie odmian z nową odpornością.

Chwościk buraka (Cercospora beticola)

Bardzo ważne były również prace hodowlane związane z uzyskaniem odmian tolerancyjnych na chwościka burakowego, a także na choroby grzybowe jak aphanomyces, fusarium i rhizoctonię, niebezpieczne dla buraków w fazie siewki oraz wywołujące później zgnilizny korzeni. Na rynku znajdują są już odmiany wyposażone w tolerancje na te patogeny. 

Inne choroby korzeni

Problemem pozostają nadal parch pasowy (Actinomyces sp.), Phoma betae, i Rhizoctonia violacea, w przypadku których trudności dotyczą ustalenia i pozyskania źródła tolerancji.

Mątwik buraka (Heterodera schachtii)

Bardzo poważnym patogenem, z którym uporała się hodowla odpornościowa jest mątwik burakowy. Mątwik burakowy jest groźnym nicieniem żerującym na korzeniach buraka, którego nie sposób skutecznie zwalczyć na drodze chemicznej. Jego obecność można rozpoznać po charakterystycznych objawach: zmiejszonych, selerowatych korzeniach głównych i dużej ilości korzeni bocznych tworzących, tzw. brodę korzeniową. Podczas okresu wegetacyjnego można także gołym okiem zaobserwować na korzeniach buraków białe ciała samic przypominające kształtem cytrynę lub ich brązowe cysty. Najczęstszym obrazem obecności mątwika jest również placowe więdnięcie roślin, mimo że warunki wodne nie uzasadniają takich symptomów.

Podwójna tolerancja

Zarejestrowanych jest już wiele odmian o podwójnej tolerancji, zwłaszcza na rizomanię i chwościk burakowy, którego nasilenie w ostatnich latach zdecydowanie wzrasta (z KWS: Goldena KWS, Elwira KWS i Nevenka), oraz na rizomanię i mątwika burakowego (z KWS: Sława KWS i Julietta, obie stosowane z powodzeniem szczególnie w rejonie Wielkopolski i Kujaw gdzie zagrożenie jest szczególnie duże).


 
KWS